protector-tom-yum-goong-2005

25 najlepszych filmów sztuk walki cz 1 – Azja.

20 lipca 2014 roku ma miejsce 41 rocznica śmierci słynnego aktora i mistrza kung-fu – Bruca Lee. Z tego względu postanowiłem stworzyć listę filmów jednego z moich ulubionych gatunków.

Umiejętności ukazywane przez bohateróœ zarówno pozytywnych jak i negatywnych, które oglądamy w filmach poniżej, są prawdziwą sztuką. Perfekcja wykonania, poparta często wieloletnią praktyką, stawia oglądane postaci znacznie wyżej niż zwykłych ludzi. Oto zestawienie 25 tytułów, na które warto zwrócić szczególną uwagę. Polecam zwłaszcza fanom filmów sztuk walki.

 

Zostań właścicielem/ką tego bloga? Kliknij w link!
http://olx.pl/oferta/popularny-blog-na-sprzedaz-CID619-IDckh0Z.html

 

25. Kerd Ma Lui/Born To Fight (2004)

 

Ocena na filmweb.pl: 6,4/10

Film, który powinien  otwierać każdą listę propagującą kino z elementami sztuk walki. Skutecznie pomijany przez rzekomych fanów gatunku, ze wzgędu na rzekomo kiepską jakość. Faktycznie, nie jest to dzieło wybitne, ale w pełni zasługuje na stałe miejsce obok takich filmów jak „Ong Bak”, czy „Obrońca”.

Obraz tworzą ci sami ludzie, których nazwiska widnieją pod szyldem wyżej wymienionych tytułów.

Jednak na wyróżnienie zasługuje fakt, iż aktorzy wystepujący na planie to w większości prawdziwi sportowcy. Nie korzystali z dublerów, a w filmie nie używano efektów specjalnych. Sądzę, że Prachya Pinkaew zrobił kawał dobrej roboty, serwując nam niewymagającą rozrywkę. Nawet mojemu tacie się spodobał, a nie jest on wielbicielem tego rodzaju kina.

Opis:

Deaw (Dan Chupong) to tajny agent policji, który stracił niedawno swojego mentora podczas obławy na przestępczą kryjówkę. Postanawia wybrać się na wycieczkę ze swoją siostrą Nui (Kessarin Ektawatkul), mistrzynią kraju w taekwondo. Wraz z nimi w podróż do rolniczej wioski wyrusza grupa innych krajowych atletów. Sielankowy wyjazd staje się jednak wyjątkowo niebezpieczny, kiedy mieszkańcy wioski jak i sami sportowcy zostają pojmani przez agresywną i silnie uzbrojoną armięmię lokalnego barona narkotykowego. A gdy przestępca ujawnia swoje szokujące plany, Deaw, sportowcy oraz każdy mieszkaniec wioski, decydują się walczyć z oprawcami używając przy tym swoich unikatowych umiejętności.

Mimo braku efekciarstwa rodem z USA, „Born To Fight” jest filmem, na który warto spojrzeć.

24. Chocolate (2008)

Ocena na filmweb.pl: 7,1/10

„Chocolate” to również film twórcy „Ong Bak”, lecz stoi na znacznie wyższym powiomie niż „Born…”. Znalazł się w zestawieniu także z powodu głownej roli kobiecej. Postać Zen gra JeeJa Yanin.

Opis:

Film opowiada historię chorej na autyzm dziewczyny, która posiada zdolność naśladowania wszystkiego co ją otacza. Dzięki temu uczy się sztuk walki, które wykorzystuje, by razem z przyjacielem odbierać pieniądze od dłużników ciężko chorej matki.

Motyw przewodni filmu skłania widza do nieco uważniejszego przyjrzenia się dziełu tajskiego reżysera. Rzadko kiedy mamy do czynienia z główną rolą kobiecą w „kopanym” filmie akcji, a jeszcze rzadziej z niepełnosprawną umysłowo. JeeJa Yanin, raczej nie ma szans na rozgłos, lecz zasługuje na szczególną uwagę.

Tym, którzy wytrwali do napisów końcowych, twórcy zaserwowali materiały  zza kulis, na których pokazano, jak aktorzy doznawali urazów podczas kręcenia filmu.

Ciekawym faktem jest, że Zen uczy się sztuk walki oglądając „Ong-bak” i „Obrońca”, czyli dwa inne filmy Prachya Pinkaewa.

23. Beautiful Boxer/Piękny Bokser (2003)

Ocena na filmweb.pl: 7,0/10

Biografia, która zapewne część z Was może poirytować, ponieważ tym razem głownym bohaterem jest najsłynniejszy transseksualista w historii, a za razem najbrdziej znany azjatycki tai-bokser – Parinya Charoenphol, który przeszedł operację zmiany płci.

Opis:

Noong Tom już od dzieciństwa domyśla się, że jest „uwięzioną kobietą w ciele mężczyzny”. Zamiast chłopięcych zabaw, wybiera makijaż. Sytuacja materialna rodziców chłopca zmusza go do szukania lepszego źródła zarobku. Podczas zawodów boksu, Nong przypadkowo stoczy pojedynek na ringu, który okaże się początkiem sukcesów i drogą poznania swojej odmienności. Zaciekłość i wrogość jego przeciwników, sprawiają, że przyszły mistrz jeszcze bardziej zawzięcie będzie bronić swojej „prawdziwej płci”.

Film przedstawia fascynujące i brutalne walki kontrastujące z delikatnym wnętrzem zabójczego boksera. Obraz wielokrotnie nagradzany na festiwalach filmowych. Przyjęty z wielkim entuzjazmem przez krytyków na całym świecie.

Dość kontrowersyjny film, lecz pod względem sportowym stoi na wysokim poziomie.

Po raz kolejny zwracam uwagę, iż głowną rolę w filmie gra zawodowy bokser Asanee Suwan, występujący na ringu pod pseudonimem Art.

22. Wu Du/Pięciu Trucicieli (1978)

Ocena na filmweb.pl: 7,2/10

Pod względem artystycznym, nie jest to film wybitny, jednak fabularnie należy do czołówki filmów kung-fu. Ciekawie rozwijająca się akcja, którą widz śledzi z przyjemnością. Odpowiednio wyważony klimat okraszony scenami walki, plasuje ten film na 11 miejscu „50 najbardziej kultowych filmów” według Entertainment Weekly Magazine.

Opis:

Umierający mistrz opowiada swojemu najlepszemu uczniowi o pięci swoich ex-uczniach. Każdy z nich opanował dzięki jego naukom jedną tajemną technikę walki. Podejrzewając, że niektórzy z tej piątki mogą wykorzystywać nabyte umiejętności do czynienia zła, mistrz wysyła swojego ostatniego ucznia, żeby odnalazł dobrych i przy ich pomocy zniszczył tych, którzy zwrócili się w stronę zła.

Film zasługuje na swoje miejsce na każdej liście filmów sztuk walki, ponieważ poza świetną fabułą, doskonałą reżyserią, postacie prezentują nam przeróżne style walki wręcz takie jak: stonoga, wąż, skorpion. Krótko mówiąc, kung-fu w starym, niepowtarzalnym dobrym stylu.

21. Zatoichi (2003)

Ocena na filmweb.pl: 7,4/10

Jest tylko jeden reżyser, który głowną rolę zagrał w swym filmie równie dobrze – Cint Eastwood w „Gran Torino”. Jednak Takeshi Kitano, był pierwszym, który powalił mnie dosłownie na kolana. Oglądając ten film miałem wrażenie iż, jestem tuż obok miejsca akcji, podglądając bohaterów z ukrycia, gdzieś w XIX-wiecznej Japonii. Mimika twarzy Kitano, jego oblicze, to prawdziwa wisienka na torcie. Ukazując wiele twarzy, jego postać staje się wielowymiarowa, a rola niezapomniana.

Ubolewam nad tymi, którzy tworząc podobne listy pomijają arcydzieło, jakim niewątpliwie jest „Zatoichi”.

Opis:

Japonia, XIX wiek. Zatoichi to niewidomy tułacz, który zarabia na życie uprawiając hazard i dorabiając jako masażysta. Ale za tą fasadą kryje się Zatoichi – mistrz miecza, obdarzony błyskawicznym refleksem i cięciami zapierającymi swą precyzją dech w piersiach. Zatoichi dociera do odległego górskiego miasteczka, opanowanego przez gang Ginzy. Bezwzględny Ginzo pozbywa się każdego, kto stanie mu na drodze, szczególnie skutecznie, odkąd zatrudnił Hattori potężnego samurajskiego ronina. Wkrótce złowrodzy najemnicy Ginzo zaczynają polować na Zatoichiego. Ze swoim legendarnym mieczem u boku, Zatoichi podąża ścieżką swego przeznaczenia.

 

20. Shi Mian Mai Fu/House Of Flying Daggers/Dom Latających Sztyletów (2004)

Ocena na filmweb.pl: 7,4/10

Obraz, do którego długo się przymierzałem nim w końcu usiadłem przed ekranem monitora. Pisałem też o tym filmie w innych artykułach, lecz swoje miejsce musiał znaleźć także i tutaj.

Poza elementami sztuk walki, dzieło twórcy „Hero” Zhanga Yimou, charakteryzuje się wprost niespotykaną paletą barw, które cieszą oko dosłownie w każdym ujęciu i każdej scenie. Od sceny z bębnami, przez ucieczkę przez las, po walkę na śniegu.

Opis:

Chiny, rok 859. Dynastia Tang chyli się ku upadkowi. Rząd jest skorumpowany, cesarz niezdolny do sprawowania władzy. W kraju panuje niepokój. Grupa buntowników o nazwie Dom Latających Sztyletów, zaczyna szybko rosnąć w siłę. Dwaj wierni cesarzowi kapitanowie z prowincji: Leo i Jin dostają do spełnienia tajną misję. W ciągu dziesięciu dni mają schwytać tajemniczego przywódcę Domu Latających Sztyletów.

W rolach głównych gwiazdy kina Azji: Andy Lau, Takeshi Kanechiro, Ziyi Zhang.

Nazwiska wymieniłem nie bez powodu. Gra poszczególnych aktorów nie jest w żaden sposób przerysowana, przesadzona. Każde z nich przekonuje widza swą prawdziwością, szczerością, intensywnością emocji. Dlatego „Dom Latających Sztyletów” to tytuł, do którego chętnie wracam. Na deser  świetny soundtrack, z którego szczególnie polecam utwór utwór „Lovers (Flower Garden)”.

Jedna mała uwaga dla niecierpliwych. Film rozwija się dość powoli, jednak jest moment, w którym nagle przestaje nudzić i akcja zaczyna pędzić przed siebie na złamanie karku.

19. Xin Shao Lin Si/Shaolin (2011)

Ocena na filmweb.pl: 7,1/10

 Nie mogłoby się obyć w zestawieniu o filmach sztuk walki, w którym zabrakłoby pozycji traktującej poniekąd o kolebce kung-fu, jakie znamy współcześnie.

Szczególnie w latach 70-tych ubiegłego wieku powstało wiele filmów, których tłem był słynny klasztor. Choćby „36 Komnata Shaolin”, „Książę Shaolin”, „Pieści Shaolin”. Każdy z tych tytułów śmiało można uznać, za film kultowy. Lecz swoją unikatowość tracą na rzecz dziesiątek powtarzających się tytułów w krótkim okresie czasu.

Opis:

We wczesnych latach Republiki, Chiny pogrążone są w waśniach pomiędzy gubernatorami, którzy toczą ze sobą wojny, aby rozszerzyć swoją władzę. Odnoszący sukcesy na polach walki, młody i arogancki Hao Jie (Andy Lau) ośmiesza mistrzów z klasztoru Shaolin, pokonując jednego z nich w pojedynku. Jednak jego chwała zostaje szybko przemieniona w upadek. Zostaje zdradzony przez swojego wiernego kompana Huo Lunga a jego rodzina zostaje zabita przez jednego z gubernatorów. Hao Jie znajduje schronienie u mnichów. Uczy się od nich ich stylu sztuki wojennej oraz zaczyna odnajdywać wewnętrzny spokój. Widząc rosnący niepokój cywilów oraz cierpienie ludzi, Hao i mistrzowie z klasztoru postanawiają przeciwstawić się atakującym gubernatorom.

Gra aktorska na przyzwoitym poziomie. Andy Lau jako odtwórca głownej roli, nue gra wybitnie, lecz nie schodzi poniżej dobrego poziomu. Natomiast postać wykreowana przez Nicolasa Tse, jest mroczna, złowieszcza, bezwzględna, mściwa, okrutna, co za tym idzie, bardziej interesująca. Gdyby nie Tse, filmu „Shaolin” nie byłoby w tym zestawieniu.

Rzadko w ostatnim czasie mamy okazję oglądać świetnego Jackiego Chana. Niestety w tym filmie jakoś się nie rozwinął, ale sądzę, że to wina scenarzysty, nie zaś samego aktora.

18. Sha Po Lang/Strefa Śmierci (2005)

Ocena na filmweb.pl: 7,1/10

Pierwszy film sensacyjny w zestawieniu. Pierwszy tytuł z Donnie Yenem i Sammo Hungiem w rolach głównych, którzy grają tuż obok siebie. Do tego świetny Simon Yam i mamy dobre, mocne kino z emocjonującymi scenami walk.

Opis:

Detektyw Chan (Simon Yam), dzięki nieuleczalnemu guzowi mózgu jest przygotowany do odejścia na emeryturę. Chan wie, że istnieje tylko jedna droga dla niego i jego lojalnej grupy aby zająć się triadą – siła na siłę. Ale nie wiadomo jak mocno oni będą naciskali – a naciskają bardzo mocno – Szef odpiera atak z jeszcze większą siłą. Chan i jego chłopcy łamią wszystkie podstawowe procedury policyjne, a wszystko po to by doszło do aresztowania.

Donnie Yen, rozumiem. Simon Yam, też rozumiem. Ale Sammo Hung? Zawsze zastanawiałem się, jak taki grubasek może poruszać się tak zwinnie, szybko i do tego robić niezłe wrażenie. Jestem pełen podziwu dla tego człowieka.

Wbrew powszechnym opiniom, twierdzę, że „SPL” nie jest ani kiepskim ani nudnym, ani płytkim filmem. Sadzę, że „Flash Point” jest bardziej bezbarwny, jako prequel „SPL” pod względem fabularnym.Tutaj sztuki walki nie są głowną atrakcją filmu, lecz świetnym uzupełnieniem i tak należy postrzegać ten elemnt w dziele Wilsona Yipa.

17. Jusan-nin No Shikaku/13 Assasins/13 Zabójców (2010)

Ocena na filmweb.pl: 7,0/10

Nie jest to wprawdzie wybitne dzieło Takashiego Mike, jednak zasługuje na uwagę ze wzgledu na liczne sceny batalistyczne. W ostatnim czasie twórcy nie raczą nas filmami o samurajach, więc i tym razem brak innych pozycji o podobnej tamatyce wyróżnia jeden tytuł.

Zasługuje także na uwagę ze względu na bardzo dobrą grę aktorską, która obok scen walk, jest głównym silnikiem filmu.

Opis:

W dziewiętnastowiecznej feudalnej Japonii, powszechny strach sieje brat shoguna, Matsudaira Naritsugu. W obawie o kruchy, z trudem latami budowany pokój, lokalne władze postanawiają w tajemnicy pozbyć się Naritsugu. Misja zabicia tyrana, zostaje powierzona doskonale wyćwiczonemu w walce samurajowi, Shinzaemonowi Shimadzie. Zbiera on drużynę trzynastu wojowników, którzy podejmą się wykonania tego zadania.

16. Kung-Fu Hustle/Kung-Fu Szał (2004)

Ocena na filmweb.pl: 7,1/10

Zwariowana, oryginalna i błyskotliwa komedia. Doskonała realizacja reżysera i odtwórcy głównej roli za razem. Stephen Chow ma to do siebie, że w swoich filmach lubi grać podwójne pierwsze skrzypce i wychodzi mu to znakomicie.

Zdaje się, że „Kung-fu Hustle” to najprzyjaźniejszy film sztuk walki jaki znajdziecie w tym zestawieniu. Właściwie to nie ma drugiego takiego. Może z wyjątkiem poprzednika, tj „Shaolin Soccer”. Aczkolwiek film z 2004 roku jest tym, czego można się po nim spodziewać, czyli doskonałą  rozrywką dosłownie dla każdego.

Opis:

Drobny złodziejaszek Sing (Stephen Chow – Shaolin Soccer) marzy, by zostać bezwzględnym gangsterem. Na osiedlu znajdującym się pod kontrolą mafii próbuje wyłudzić pieniądze od miejscowych, którzy okazują się zakamuflowanymi mistrzami kung fu. Działania Singa zwracają na niego uwagę przestępców znanych jako Axe Gang co prowadzi w efekcie do serii zaskakujących wydarzeń.

Reżyserem niktórych scen walk jest mój ulubiony grubasek – Sammo Hung.

15. Jing Wu Ying Xiong/Fist Of Legend/Legendarna Pięść (1994)

Ocena na filmweb.pl: 7,7/10

Niesamowity remake filmu z Brucem Lee. Przez wielu uważany, za najlepszy film Jeta Li. Trudno się z tym nie zgodzić, biorąc pod uwagę, iż na napoczątek lat 90-tych przypada najlepszy okres jeśli chodzi o popularność aktora.

Opis:

Chen Zhen pobierając nauki w japońskiej szkole, dostaje wiadomość o śmierci swojego mistrza. Wraca więc do Chin na jego pogrzeb. Na miejscu okazuje się, że mistrz zginął w walce z Ryuichi Akutagawą. Nie wierząc w tą wersję Chen Zhen rozpoczyna własne śledztwo. Szybko wychodzi na jaw, że mistrz został otruty. Japończycy nie chcąc, by fakt ten wyszedł na jaw, próbują go zabić. Teraz więc jego życie zależeć będzie, od siły jego pięści.

Całkiem niedawno, bo w 2010 roku, w Hongkongu miała miejsce premiera najnowszego filmu o Chen Zenie. Tym razem w mściwego ucznia wcielił się Donnie Yen. Film jest wart polecenia, jako bonus do zestawienia. Dość efektowny, lecz fabularnie nudny. Scen walk jest za mało, by uzupełnić braki w fabule, więc nie ma dla niego miejsca w tym zestawieniu. W każdym bądź razie jako film Wai-keung Lau, twórcy „Infernal Affairs”, zasługuje na uwagę, szczególnie jeśli ktoś ma ochotę „pociągnąć” legendę fikcyjnej postaci Chen Zena.

14. Enter The Dragon/Wejście Smoka (1973)

Ocena na filmweb.pl: 7,6/10

Długo zastanawiałem się, czy „Wejście Smoka” w tym zestawieniu, z tego względu, iż film powstał z inicjatywy studia z Hollywoodu (Warner Bros.). Właściwie to pierwszy fim kung-fu stworzony przez studio zza Oceanu. Mimo wszystko zdecydowałem się przymróżyć na to oko i dołączyć go do zestawienia. Dość sporą część zdjęć kręcono w Hongkongu.

Absolutny klasyk i najbardziej rozpoznawalny tytuł jeśli chodzi o filmy kung-fu. Do tego gwiazda, legenda, postać kultowa, człowiek, którego nazwisko zna właściwie każdy, kto zetknął się z kinem. Nawet ci, którzy nie przepadają za oglądaniem ludzi, kopiących się po twarzach, słyszeli przynajmniej raz nazwisko największej gwiazdy filmów kung-fu w historii – Bruce Lee. Dziękuję.

Opis:

W Hongkongu co trzy lata odbywają się na prywatnej wyspie Hana turnieje zawodników walk wschodnich. Spotykają się tam sławy światowego karate. Rządowej agencji ds. zwalczania przestępczości udaje się nakłonić do współpracy mistrza kung-fu Lee. Z klasztoru Shaolin udaje się na wyspę Hana, gdyż tam właśnie mieści się siedziba gangu. Dodatkowym zadaniem Lee jest także odszukanie zaginionej agentki. Przed wyjazdem bohater dowiaduje się, że to jeden z ludzi Hana jest odpowiedzialny za śmierć jego siostry.

Sceny walk w „Wejściu Smoka” są perfekcyjne. Nadzwyczaj realistyczne, jak na tamte czasy. Pomijając charakterystyczne dźwięki uderzeń, podkreslić należy świetną robotę choreografów walk w filmach Roberta Clouse.

Sama fabuła filmu, jest dość prosta, aczkolwiek akcja rozwija się z przyjemnym dla oka smaczkiem. Nie jest naciągana, a wybory bohaterów jak i ich motywy znajdują logiczne uzasadnienie, co potwierdza świetną robotę scenarzystów.

„Wejście Smoka”, jak i inne filmy z udziałem Lee, w dużej mierze dorobiły się statusu „kultowych” ze względu na nagłą śmierć gwiazdy. Jednak to nie umniejsza w żaden sposób walorów artstycznych owych tytułów. Wręcz podkreśla artyzm, jakim raczył nas legendarny mistrz Chucka Norrisa.

13. Tom Yum Goong/Protector/Obrońca (2005)

Ocena na filmweb.pl: 7,4/10

Zbliżamy się do top 10, a tutaj tak smakowity kąsek! „Obrońca”, po hicie, jakim był i wciąż jest „Ong-bak”, przez wielu uważany za „Ong-bak 2″. Po pierwsze dlatego, że film tworzą ci sami ludzie, od reżysera, po scenarzystów – i co najbardziej rzuca się w oczy – aktorów. Po drugie dlatego, że „Ong-bak” zrobił taką furorę, był tak świetny, że ludzie po prostu domagali się kontynuacji, i gdy wyszedł kolejny film z Tonym Jaa, widzowie zza Oceanu, podobnie jak Europejczycy traktowali „Obrońcę” jako sequel.

Nic w tym dziwnego, ponieważ oba tytuły mają  dość podobną fabułę, pod względem artystycznym stoją na podobnym poziomie, a co najważniejsze – sceny walk są równie efektowne, a niektóre nawet lepsze.

Opis:

Kham dorastał ze słoniami w Tajlandii. Słonie są majestatycznymi stworzeniami, hodowanymi dla pokoju, ale szkolonymi do wojny. Kiedy zły, azjatycki gang porywa słonia oraz słoniątko podczas festiwalu i przemycają je do Sydney w Australii, Khan musi udać się do obcego kraju i rozwikłać spisek sięgający najwyższych warstw australijskiego prawa i biznesowych kręgów. Khan musi odebrać słonia oraz … dziedzictwo, a do pomocy ma tylko sztukę walki Muy Thai, oraz zhańbionego tajlandzkiego sierżanta policji.

Tony Jaa w fimach zarówno „Ong-bak”, jak i „Obrońca” nie korzystał z pomocy dublerów. Głównie dlatego, żę nie można było znaleźć kogoś, kto powtórzy na planie wyczyny wschodzącej wówczas gwiazdy.

12. Naam Yi Boon Sik/Invisible Target/Niewidzialny Cel (2007)

Ocena na filmweb.pl: 7,3/10

Bezwzględnie obowiązkowa pozycja fanów kina akcji, kryminału, czy sztuk walki. Świetny film, który ogląda się z zapartym tchem i nie nudzi ani przez chwilę. Emocje którym towarzyszy świetna gra bohaterów, plasuję „Invisible Target” w ścisłej czołowce azjatyckiego kina.

Sceny walk są efektowne, odpowienio długie i robią niesamowite wrażenie. Sądzę, że pod tym względem, jedynym lepszym filmem akcji, z udziałem policji, jest „Raid”.

Opis:

Opancerzony samochód transportujący 100 milionów dolarów zostaje porwany przez bandę złodziei, nazywających siebie „Ronin Gang”. Gangsterzy wysadzają ciężarówkę i ulatniają się z pieniędzmi. Trzech młodych detektywów, na czele z Chan Chunem (Nicholas Tse), zostaje przydzielonych do udaremnienia kolejnego ogromnego napadu na bank zorganizowanego przez tych samych gangsterów.

Kolejny film, w którym aktorzy nie korzystali z roli kaskaderów. To jest niesamowite, gdy popatrzymy na sceny, w które kręcono. W prawdzie nie obyło się momentami bez widocznej „linowej” asekuracji, ale czy zechciałby ktoś z Was skoczyć z  czteropiętrowego budynku?

11. Yip Man 2/Ip Man 2 (2010)

Ocena na filmweb.pl: 7,7/10

Druga część filmu uważanej za biografię słynnego mistrza Bruca Lee. Niestety nie należy traktować ani pierwszej, ani tym bardziej drugiej części filmu, jako rzeczywiste odzwierciedlenie wydarzeń. Należy jednak pamiętać że film „Ip Man” został jedynie OPARTY NA WYDARZENIACH Z ŻYCIA słynnego twórcy stylu wing chun.

To właściwie jedyny mankament, do którego można się przyczepić. Pod względem fabularnym niezły, choć chwilami może być naiwny. Jednakże nie zapominajmy o najważniejszym – perfekcyjnym mordobiciu, które w wykonaniu Yena, zakrawa na miarę arcydzieła. Pod wzgledem sekwencji walk, efektowności i długości, „Ip Man 2″ stoi na równi z poprzednikiem. Sceny są realistyczne, cholernie emocjonujące i do tego głowny bohater od czasu do czasu dostaje po twarzy (Co jest niemal nie do pomyślenia w filmach zza Oceanu. Przykład? „Uprowadzona”).

Jest to drugi film, o ile dobrze pamiętam, w którym przeciwko sobie stają Donnie Yen i Sammo Hung Kam-Bo.

Opis:

Po zakończeniu II wojny światowej mistrz Ip Man przybywa do Hongkongu, gdzie działa kilka szkół walki. Mimo tego udaje się mu zdobyć grupę uczniów i dzięki niej mieć pieniądze na utrzymanie swojej rodziny. Po pewnym czasie musi przyjąć wyzwanie pozostałych mistrzów, by móc dalej prowadzić własną szkołę. Jedna z walk zostaje nierozstrzygnięta, a w międzyczasie władze brytyjskie Hongkongu organizują walkę, w której uczestniczy niepokonany jak dotąd bokser.

10. Jui Kuen/Pijany Mistrz (1978)

Ocena na filmweb.pl: 7,5/10

Jeden z najsłynniejszych filmów walki w historii gatunku, który świetnie łączy ze sobą elementy komedi i filmu akcji. Jackie Chan zabawny, młody zwinny i silny taki, jakim lubimy go oglądać.

Opis:

Film opowiada historię krnąbrnego chłopaka, który oddany na naukę do surowego, acz nie wylewającego za kołnierz mistrza ucieka od niego i zostaje pobity przez zawodowego mordercę. Skruszony wraca do swojego nauczyciela, który udowadnia mu, że stan upojenia alkoholowego może być doskonałą strategią.

Film, którego reżyserii podjął się Yuen Woo-Ping, późniejszy autor choreografii walk w „Matriksie” uczynił Jackie Chana jednym z najpopularniejszych ‚kopiących’ aktorów na świecie.

9. Wong Fei Hung II: Nam Yi Dong Ji Keung/Dawno Temu w Chinach 2 (1992)

Ocena na filmweb.pl: 7,7/10

Wong Fei-Hung był autentyczną postacią w chińskiej historii. Seria „Dawno Temu w Chinach” w pełni odzwierciedla idee, jakimi się kierował Wong, w swym życiu. Pomagał i bronił słabszych niezależnie od stanu majątkowego czy koloru skóry.

Właściwie pierwsze 3 części stoją na równym poziomie pod wieloma względami. Od umiejętności poszczególnych aktorów, po ujęcia, czy akcję. Jednak część drugą wyróżnia spośród wszystkich filmów, scena walki, która według wielu jest najlepszą nakręconą sceną w historii gatunku.

Opis:

Dalszy ciąg przygód Wong Fei-Hunga. Tym razem mistrz będzie musiał stawić czoła Kungowi, najmenikowi, którego umiejętności dorównują umiejętnościom Wonga. Co gorsza bohater wplątuje się również w walkę pomiędzy Chińczykami i Europejczykami, którzy chcą przejąć władzę w kraju. Oczywiście, Fei-Hung cały czas opiekuje się piękną Yee, w której zakochał się w pierwszej części filmu.

8. Huo Yuan Jia/Fearless/ Nieustraszony (2006)

Ocena na filmweb.pl: 7,8/10

Najlepszy film Jeta Li pod względem aktorskim. Po raz pierwszy ukazano w filmie nie tylko umiejętności fizyczne aktora, lecz także jego grę.

Wzruszająca, emocjonująca historia oparta na prawdziwej historii życia mistrza wushu Hua Yian Jia. Świetna realizacja twórców filmu „Przyczajony Tygrys, Ukryty Smok”.

Opis:

Akcję filmu przeniesiono w pierwszą dekadę XX wieku, w czasach, gdy w Chinach panuje wszechobecna korupcja, a kraj cierpi od najazdów. Podczas walki młody Huo Yuanjia zabija swego przeciwnika, a w wyniku tego ginie również jego matka oraz córka. On sam ucieka do Tajlandii, gdzie spędza trzy lata. Tam poznaje Yue Ci, na wpół niewidomą dziewczynę, która staje się jego duchową przewodniczką. Po paru latach Huo wraca do rodzinnego miasta, aby wziąć udział w turnieju, w którym pokonuje niezwyciężonego jak dotąd zachodniego boksera, Jacka O’Briena.

W 2007 roku, podczas rozdania nagród filmowych w Hongkongu, Woo-ping Yuen zdobył statuetkę w kategorii „Najlepsza choreografia”. W tym samym roku Jet Li otrzymał nagrodę w kategorii Najlepszy aktor na gali zorganizowanej przez Stowarzyszenie Krytyków z Hongkongu

W sprzedaży (choć nie w Polsce) pojawiła się również wersja rozszerzona filmu, trwa 140 minut. Kolejna wersja pokazywana była w Stanach Zjednoczonych, gdzie film otrzymał kategorię wiekową od 13 lat. Tym samym usunięto większość scen zawierających rozbryzgi krwi i łamanie kości.

7. Xing Xiong/Hero (2002)

Ocena na filmweb.pl: 7,4/10

Jeden z najbarwniejszych filmów w tym zestawieniu. Paleta barw ukazana w filmie nie razi, lecz jest przyjemna dla oka. Jet Li i Ziyi Zhang, świetnie wspólpracują na planie. Tworzą razem film, o którym mówiło się latami i dziś jest uznawany za jeden z klasyków gatunku.

Opis:

Czasy przed naszą erą. Chiny ciągle nie są jeszcze jednym cesarstwem, a tylko siedmioma walczącymi między sobą królestwami. Największym i najgroźniejszym z nich jest królestwo władane przez władcę Qin. Dlatego też pozostałe sześć królestw nastawało na życie tego władcy wysyłając przeciw niemu swych zabójców. Bezimienny, jeden z największych wojowników państwa Qin, a zarazem prefekt niewielkiego okręgu Leng Meng, zostaje wezwany przed oblicze Króla. Pokonał on trzech największych zabójców nastających na jego życie: Niebo, Śnieżynkę i Złamanego Miecza. Zostaje wpuszczony przed oblicze władcy bez broni, w samym kimonie i może usiąść w odległości 100 kroków od niego, jest to odległość podyktowana obawą władcy o zamach na własne życie. W dowód zasług zostaje obdarowany złotem i ziemią oraz może wychylić czarę w odległości 10 kroków od Króla. Jest to niebywałe wyróżnienie. Podczas rozmowy z władcą opowiada o tym jak pokonał trzech wielkich zabójców.

Scenografia, fabuła, gra aktorska, plasują ten film w ścisłej czołówce. Brak realizmu rodem z filmu wymienionego niżej, nie razi żałosnością, jak twierdzą niektórzy, lecz przenosi wyobraźnię na zupełnie inny poziom.

Jest to drugi i jak do tej pory ostatni film, w którym Donnie Yen i Jet Li, stanęli na przeciw siebie. Podobno Yen dostał angaż w filmie Yimou Zhanga na prośbę Li.

6. Wo Hu Cang Long/Przyczajony Tygrys, Ukryty Smok (2000)

Ocena na filmweb.pl: 6,9/10

Baśniowa opowieść pozbawiona kszty realizmu, co w moim uznaniu nie umniejsza walorów artystycznych filmu. Wyróżnia się natomiast niesamowitą choreografią walk. Na uwagę szczególnie zasługuje postać grana przez Ziyi Zhang, która jest doskonale wyszkolona, jednak aktorka prywatnie nigdy nie trenowała żadnej ze sztuk walki. Na planie filmu wykorzystała swoje doświadczenie taneczne i potraktowała kolejne sceny walki jako układy choreograficzne.

Opis:

Wielki wojownik Li Mu Bai chce pomścić śmierć swojego mistrza i zabić legendarnym mieczem zwanym „Zielone Fatum” jego morderczynię – Nefrytową Lisicę. Nie udaje mu się jednak jej wytropić. Wobec tego postanawia oddać miecz na przechowanie osobie, którą darzy szacunkiem. Wyrusza do pana Te, a w drodze towarzyszy mu Yu Shu Lien. Oboje kochają się, choć żadne z nich nie ma odwagi się do tego otwarcie przyznać. Pan Te przyjmuje prezent, lecz nie cieszy się nim długo, gdyż w nocy miecz zostaje skradziony. Li Mu Bai postanawia go odzyskać…

Jest to jedyny film traktujący  sztukach walki, który zdobył aż 4 Oscary w 2001 roku. Za Najlepszy Film Nieanglojęzyczny, Za Najlepszą Scenografię dla Timmy Yip, Za Najlesze Zdjęcia dla Peter Pau oraz Za Najlepszą Muzykę Oryginalną dla Tan Dun.

Według niektórych informacji istnieją dwie wersje filmu. Wypuszczana na rynek zagraniczny do USA, oraz na rynek chiński. Z tego, co udało mi się ustalić wersja chińska jest nieco bardziej rozbudowana i uzupełniona o dłuższe, bardziej krwawe sceny walk.

5. Ong-bak (2003)

Ocena na filmweb.pl: 7,3/10

Scenariusz „Ong-bak” jest prosty, przewidywalny i banalny, ale daje Tony’emu Jaa możliwość pokazania na ekranie rzeczy, jakich w kinie nigdy nie widzieliśmy. Nie korzystający z żadnych lin, czy pomocy kaskaderów Jaa dokonuje niesamowitych akrobacji, czy to uciekając przed prześladowcami, czy mierząc się z kolejnymi przeciwnikami na ringu.

Opis:

W zalesionej dolinie, z dala od zamętu i hałasu miasta, leży Nong Pradu, spokojna tajlandzka wioska, w której stoi czczony posąg Bezgłowego Buddy, nazywany także Ong Bak. Głowę Ong Bak ukradł pewien mieszkaniec wioski, a czyn ten pogrążył Nong Pradu w smutku i żałobie.

Ting, chłopiec mieszkający w świątyni, po kryjomu studiował z ksiąg trzymanych w komnacie, której strzegł, starożytną sztukę tajskiego boksu. Jego wciąż doskonalone umiejętności stały się śmiercionośną bronią. Teraz pozwolą mu podjąć się zadania odzyskania głowy Ong Bak. Ting podążą tropami złodzieja aż do Bangkoku, by tam zażądać od niego zwrotu świętej relikwii. W swej podróży Ting, dzięki niezwykłej sprawności i znajomości tradycyjnej sztuki walki Muay Thai, będzie mógł stawić czoła wielu przeciwnikom. Nieraz zaryzykuje własnym życiem, by przywieźć Ong Bak z powrotem do wioski.

Walki w „Ong-bak” są niezwykle brutalne, ale osoby mające nieco pojęcia na temat muay thai wiedzą, że nie mogą być inne. Tajski styl jest bowiem niezwykle brutalny, pozwalający zawodnikom na posługiwanie się łokciami, pięściami oraz kolanami.

Powstały jeszcze dwa inne filmy pod szyldem „Ong-bak” jednak, fabularnie nie są związane z pierwszą cześcią. Głowną rolę w obu produkcjach gra również Tony Jaa.

4. Shichinin No Samurai/Siedmiu Samurajów (1954)

Ocena na filmweb.pl: 8,1/10

Przejmująca opowieść najwybitniejszego japońskiego reżysera – Akiry Kurosawy traktująca o walce dobra ze złem.

Tytuł, który zna każdy szanujący się kinomaniak.

Opis:

Mieszkańcy jednej z japońskich wiosek są ciemiężeni przez bandę złodziei. Postanawiają poszukać pomocy. Za jedzenie i nocleg wynajmują siedmiu wojowników do walki i obrony przed „najeźdźcami”. W filmie ukazana jest różna postawa samurajów – do samych siebie, do ludności, do swoich obowiązków…

Od strony technicznej obraz jest po prostu perfekcyjny. Mimo iż kręcony w latach 50. – wizualnie bez zarzutu. Do dziś fascynuje swym rozmachem i jednocześnie precyzją wykonania. Nie wiem, czy jakikolwiek inny film posiada lepsze sceny batalistyczne, lepiej nakreśloną psychologię postaci. Trzy godziny mijają niepostrzeżenie, a po seansie chce się wrócić do feudalnej Japonii, walczyć u boku Shimury.

Film zaraża swym optymizmem, uczy (nakaz walki ze złem niezależnie od okoliczności), fascynuje i dostarcza maksimum rozrywki. Postawa samurajów po zakończonej bitwie, czyli sławne – „Ponownie zostaliśmy pokonani… zwycięzcami są ci chłopi” – to doskonałe dopełnienie niekończącej się uczty.

Ciekawostka na koniec: w oryginalnej kinowej wersji, film trwa około 7 godzin.

3. Meng Long Guo Jiang/Droga Smoka (1972)

Ocena na filmweb.pl: 7,6/10

Debiut reżyserski Bruce’a Lee, a także debiut aktorki ucznia Lee, Chucka Norrisa.

Lee w swym pierwszym filmie łączy komedię i sztuki walki. Na szczególną uwagę zasługuje finałowa scena walki pomiedzy Brucem Lee, a Norrisem. Kto wygra?

Opis:

Tang Lung przyjeżdża do Rzymu, aby pomóc kuzynowi w prowadzeniu restauracji. Mafia chce wymusić na nich sprzedaż interesu i nie zawaha się przed niczym, aby osiągnąć swój cel. Tang jednak nie ma zamiaru ulec żadnym naciskom, a mafia nie może się go pozbyć. W końcu szef mafii wynajmuje kilku Japończyków i Europejczyków, aby walczyli z Tangiem. On jednak szybko się z nimi rozprawia. W końcu zostaje wynajęty Amerykanin Colt, który będzie walczył z Tangiem w sławnym rzymskim Koloseum.

„Droga Smoka” jest moim ulubionym filmem z Brucem Lee i Chuckiem Norrisem jednocześnie.

20 lipca przypada 41 rocznica śmierci legendarnego mistrza. Składam hołd świetnemu aktorowi i misztrzowi sztuk walki jakim był Bruce Lee. R.I.P.

2. Serbuan Maut/Raid/Nalot (2011)

Ocena na filmweb.pl: 6,8/10

Indonezja zaskoczyła cały świat oferując nam niesamowity „Raid”, okrzyknięty po premierze „Najlepszym Filmem Akcji Ostatniej Dekady”.

Co czyni ten film tak oryginalnym, że znalazł się na 2 pozycji? Oczywiście to, czego się spodziewaliśmy po przeczytaniu tytlułu wpisu. Walka, walka, walka i jeszcze raz walka, nawalanka, krew, mordobicie, znowu walka i tak właściwie przez około 100 minut filmu.

Fabularnie jest tak prosty, jak tylko się da. Hejterzy oceniają film poniżej przeciętnej. Zapominając o tym, że jest to film, którego głownym silnikiem są pojedynki. Więc jeśli ktoś zamierza zakończyć seans na pierwszyk kwadransie, to lepiej wybrać inny tytuł.

„Raid” jest typowym filmem dla facetów z jajami.

Opis:

Dżakarta, sam środek dzielnicy slumsów. Z morza zbudowanych z dykty szałasów i lepianek wyrasta niezwykły budynek zamieszkały przez niebezpiecznych złoczyńców i gangsterów. Tej okolicy unikają wszyscy policjanci z miasta. Do akcji wkracza elitarna jednostka S.W.A.T. w składzie: Rama (Iko Uwais), Jaka (Johanne Taslim) i Wahyu (Pierre Gruno). Grupa zostaje wysłana do akcji, w której ma znaleźć i zabić bossa narkotykowego podziemia i zatrzymać wszystkich niebezpiecznych przestępców. Pod osłoną nocy oddział S.W.A.T. wchodzi do budynku i rozpoczyna polowanie. Oddział wpada w pułapkę i zostaje uwięziony na szóstym piętrze. Jedyną szansą na ucieczkę jest przedarcie się przez trzydzieści pięter wieżowca.

W tym roku pojawił się sequel film pt: „The Raid 2: Berandal”, którego premiery w Polsce szybko się nie doczekamy. Oczywiście jest dostępny w internecie :)

1. Yip Man/Ip Man (2008)

Ocena na filmweb.pl: 8,0/10

Widowiskowa opowieść o legendarnym mistrzu wschodnich sztuk walki i nauczycielu samego Bruce’a Lee. Obsypana nagrodami produkcja, która w serwisie imdb.com znalazła się w gronie 100 najwyżej ocenionych filmów wszech czasów.

Ip Man według mnie jest filmem kompletnym, w którym Donnie Yen w pełni mógł pokazać swoje umiejętności. Zdecydowanie najlepszy film w jego dorobku.

Mimo iż świetna, to nie gra aktorska stawia „Ip Mana” na pierwszym miejscu listy.

Kolejny film Wilsona Yipa jest po najlepszą definicją gatunku „sztuki walki”. Piękne, płynne ujęcia, okraszone odpowiednimi zwolnieniami, sprawiają, że chwilami ma się ochotę podskoczyć z niecierpliwości, wyczekując jeszcze więcej.

Esteci oczywiście znajdą pewne niedociągnięcia, w poszczególnych scenach, ale ja osobiście stawiam film na szczycie.

Do tego film ukazuje zwyczaje, kulturę i szacunek z jakim traktowali się nawzajem dawni mistrzowie.

Opis:

Akcja filmu rozgrywa się w latach 30 w chińskim mieście Foshan, które w owym czasie słynęło z licznych szkół sztuk walki a ich uczniowie i mistrzowie pozostawali ze sobą w ciągłym konflikcie. Ip Man (Donnie Yen), który dla wszystkich pozostawał niekwestionowanym autorytetem i najlepszym wojownikiem, trzymał się jednak na uboczu koncentrując się na życiu rodzinnym i rozwijaniu swoich umiejętności. Kiedy w 1937 roku japońskie wojska zajmują miasto, spokojne życie Ip Mana kończy się z dnia na dzień. Japoński generał Miura (Hiroyuki Ikeuchi) będący również mistrzem wschodnich sztuk walki organizuje pojedynki pomiędzy Chińczykami i swoimi żołnierzami. Kiedy w jednym z nich ginie przyjaciel Ip Mana, mistrz postanawia wyjść z cienia.

Mimo, iż nie jest to film historyczny w prawdziwym znaczeniu tego słowa, to najważniejsze, że dzięki niemu świat usłyszał o Ip Manie. Mam tu na myśli tę część ludzi, którzy nie mieli styczności z legendarnym mistrzem Bruca Lee.

Dla uzupełniania powyższej listy pozwolę sobie dodać parę tytułów, które być może zainteresują fanów gatunku.

Dawno Temu w Chinach (1991)

Dawno Temu w Chinach 3 (1993)

Gra Śmierci (1978) – film z Brucem Lee.

36 Komnata Shaolin (1978)

Ip Man: narodziny legendy (2010) film, który opowiada o młodości legendarnego mistrza. W filmie bierze udział także syn Ip Mana – Ip Chun.

Flashpoint (2007) prequel filmu „Strefa Śmierci” z Donnie Yenem

Powrót Legendarnej Pięści (2010) kolejny film z udziałem Yena, który opowiada o fikcyjnej postaci Chen Zena. Dość efektowny.

Grandmasters (2013) – film, opowiada historie kilku mistrzów sztuk walki, min znowu Ip Mana.

Ong-bak 2 (2008) oraz Ong-bak 3 (2010) i Obrońca 2 (2013) dla fanów Tonyego Yaa. Btw, tego ostatniego polecam nie oglądać mimo wszystko. Wymieniłem go dla statystyki. Jest po prostu denną próbą naśladowania świetnego pierwowzoru. Pod każdy mwzględem.

Na koniec dla chętnych „The Raid 2: Berandal”, sam nie oglądałem, więc nie wiem czy godny polecenia, ale myślę, że ktoś się tym tytułem zainteresuje. Pozdrawiam :)