Leżę w łóżku, obdarty ze skóry i co widzę? Cienie na ścianie. Walczą ze sobą. Cóż było powodem ich zwady? Czyż nie promyk światła, który ich rani? Czyż nie jest to zło? Czyż nie jest to miłość? Miłość, ta która łączy i dzieli, zmusza je do walki. Warczą, gryzą, plują niesłyszalnym słowem. Ranią. Zabijają. Nie…